https://pixabay.com/illustrations/hatena-think-question-in-trouble-1184896/

Chcesz zmienić coś w swoim życiu, poprawić sylwetkę, zadbać o zdrowie i w końcu zapisać się na siłownię. Kupujesz karnet, pakujesz torbę, stajesz przed drzwiami klubu i… nagle czujesz, jak żołądek zawiązuje Ci się w supeł. W głowie pojawiają się czarne scenariusze: „Wszyscy będą się na mnie gapić”, „Zrobię z siebie idiotę”, „Tam są sami profesjonaliści, nie pasuję tam”.

Brzmi znajomo? Jeśli tak, mam dla Ciebie ważną wiadomość: nie jesteś sam i nic z Tobą nie jest nie tak.

W psychologii i branży fitness to zjawisko ma nawet swoją nazwę – lęk przed siłownią. Dobra wiadomość jest taka, że ten lęk można oswoić. Oto psychologiczne i praktyczne triki, które pomogą Ci przekroczyć próg siłowni z podniesioną głową.

Dlaczego tak bardzo boimy się siłowni?

Nasz mózg nienawidzi dwóch rzeczy: nowych sytuacji oraz potencjalnego oceniania przez grupę. Wchodząc do klubu fitness po raz pierwszy, fundujesz sobie obie te rzeczy naraz.

W psychologii istnieje pojęcie zwane efektem reflektora. To błąd poznawczy, który sprawia, że wydaje nam się, iż inni ludzie skupiają na nas znacznie więcej uwagi, niż ma to miejsce w rzeczywistości. Idąc przez siłownię, masz wrażenie, że reflektory są skierowane prosto na Ciebie.

Prawda jest jednak zupełnie inna: każdy na siłowni jest potwornie egocentryczny. Ci wielcy faceci i wysportowane dziewczyny nie patrzą na Ciebie. Oni patrzą w lustro na swoje bicepsy, sprawdzają technikę, walczą z własnym zmęczeniem albo zastanawiają się, co zjedzą na kolację. 😉 Jesteś dla nich tłem, tak samo jak oni dla Ciebie.

5 kroków, jak oswoić lęk i zrobić pierwszy trening

Skoro wiemy już, skąd bierze się ten strach, czas na konkretną strategię działania. Oto plan, który zdejmie z Ciebie lękową sparaliżowanie.

1. Zrób „wizję lokalną” bez treningu

Nie musisz od razu rzucać się na głęboką wodę. Przyjdź na siłownię dzień wcześniej, w cywilnych ubraniach. Powiedz na recepcji, że dopiero planujesz zakup karnetu i chcesz po prostu zobaczyć, jak klub wygląda w środku. Sprawdź, gdzie są szatnie, gdzie stoją maszyny kardio, a gdzie strefa wolnych ciężarów. Gdy przyjdziesz na właściwy trening, przestrzeń nie będzie już dla Ciebie obca.

2. Wybierz godziny poza szczytem

Największy tłum na siłowniach jest między 17:00 a 20:30. Jeśli masz taką możliwość, na pierwsze 2-3 treningi wybierz się rano (7:00-10:00) lub wczesnym popołudniem (13:00-15:00). Na sali będzie pusto, nikt nie będzie czekał na Twoją maszynę, a Ty zyskasz spokój i przestrzeń do nauki.

3. Załóż „tarczę ochronną”

Dobre słuchawki z ulubioną, energetyczną muzyką lub ciekawym podcastem to najlepszy sposób na odcięcie się od bodźców zewnętrznych. Jeśli czujesz się bardzo niepewnie, załóż bluzę z kapturem lub czapkę z daszkiem. To prosta, psychologiczna bariera, która daje poczucie prywatności i pozwala skupić się wyłącznie na sobie.

4. Zacznij od strefy „bezpiecznej”

Gdy wejdziesz na salę, nie idź od razu do skomplikowanych maszyn. Wejdź na bieżnię lub rowerek stacjonarny. To sprzęty, które potrafi obsłużyć każdy. Spędź tam 15-20 minut. Dlaczego? Z wysokości bieżni możesz bezpiecznie (i bezkarnie) rozejrzeć się po sali, poobserwować jak inni ćwiczą i oswoić się z atmosferą, jednocześnie robiąc już rozgrzewkę.

5. Przyjdź z gotowym planem

Najgorsze, co możesz zrobić, to wejść na siłownię i chaotycznie błądzić od maszyny do maszyny. To potęguje stres. Przyjdź z zapisanym w telefonie planem na 3-4 proste ćwiczenia. Możesz nawet sprawdzić wcześniej na YouTube, jak poprawnie je wykonać. Kiedy wiesz, co masz robić krok po kroku, lęk ustępuje miejsca zadaniowości.

Najlepszy skrót? Pierwszy trening z trenerem

Jeśli mimo wszystko czujesz, że bariera jest zbyt duża, zainwestuj w jedną lub dwie lekcje z trenerem personalnym. Nie po to, żeby od razu zrobić morderczy trening, ale po to, żeby ktoś wprowadził Cię w to środowisko, pokazał gdzie co jest i jak bezpiecznie ustawiać maszyny.

Jako trener i psycholog dbam o to, żeby mój podopieczny na pierwszym treningu czuł się przede wszystkim bezpiecznie i komfortowo psychicznie. Jeśli chcesz, żebym pomógł Ci przełamać ten lęk i pokazał, że siłownia to miejsce dla każdego. Napisz do mnie. Zrobimy to w Twoim tempie.